Przy obiedzie Be zdaje babci relację z wycieczki:
- Wyszalałem się w zbożu i miałem potem na szyi miętkę.
- Co miałeś?
- No miętkę.
- Chyba pokrzywkę - wtrącam.
Kurtyna.
---
Akt drugi:
- Wiesz babciu, jutro na festynie dostaniemy nowy plac zabaw dla szkoły, ale dopiero jak ksiądz pokropi go taką miotełką. ...Z czego się śmiejesz, mamo? To wygląda jak miotełka.
Babcia biegnie na ratunek:
- Tak, tak, Be. Kropidło to w sumie taka miotełka do sprzątania - do sprzątania z grzechów, nieczystych MOCZY.
...Plac zabaw i nieczyste mocze.
Nie wytrzymałam. Be nie wytrzymał. Babcia pękła.
Nawet zupa ostygła ze śmiechu.
9 komentarzy:
Be jest niesamowity, ma to po mamie:D
Pewnie niejden Mocz sie tam niedługo znajdzie ;)
Śniło mi się, że napisałaś posta o tym jak Małe Be uczy się nut, w dodatku z krzyżykami i bemolami. I jak się razem uczycie. Cały post był o tym i jeszcze o innych rzeczach, o preferencjach humanistycznych i zdolnościach matematycznych i....No nic, w komentarzu napisałam, że Małe Be jako uzdolniony muzycznie nie powinien mieć kłopotów z matematyką....Czy coś jest ze mną nie tak, skoro śnią mi się posty i komentarze? Jaki to poziom reala, gdy śni się o blogosferze? Jaka rzeczywistość?
Mar, ciary mnie przeszły. Mały w piątek miał sprawdzian z krzyżyków i bemoli!
Swoją drogą temat rodem z Tokarczuk ("Dom dzienny, dom nocny") - mi się dziś śnila Chustka wylegująca się porannie z niemężem.
Może to taki czas, czas snów blogosferowych.
;)
zdecydowanie
i kurde
własnie mam deja vu....
Zatem dobranoc. :)
TAK TO JEST Z TYMI SYNKAMI - MNOGOŚĆ MNOGOŚCI SZCZĘŚCIA I JESZCZE WIĘCEJ... ZORKOWNIA Z NÓG MNIE ZWALA A TEN BLOG - MIODZIO! BALSALM NA SERCE.
ZORKA - JESTEŚ WIELKA.
To od sporej ilości czekoladek. ;)))
Ja nieustannie czuję miętkę (tudzież pokrzywkę) do Twojego synka:))
Prześlij komentarz