- Czy każde mięso jest ze zwierzęcia? - pyta znad talerza Małe Be.
- Każde.
- Nawet mięso ze spaghetti?!
- Nie ma innej opcji, synku.
Be myśli i myśli.
W końcu:
- No a mięso z Pana Boga?
- Jak to z Pana Boga?!
- Tak dokładniej mówiąc: z Jego instrukcji robienia zwierząt.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz