3 lis 2013

Zabałaganiony

Poranek, Be wsuwa śniadanie. Patrzę na niego i jakoś tak mi się robi:

- Oglądałam niedawno zdjęcia z naszego spaceru po Rogalinie sprzed trzech lat, wydawałeś mi się wtedy taki duży. Teraz patrzę i myślę, jaki tam z ciebie maluszek. Bardzo urosłeś, synku.

- Miałem wtedy siedem lat. Myślę, że szybko zacząłem rosnąć tak mniej więcej od ośmiu.

- A dlaczego akurat od ośmiu? - pytam.

- Bo wcześniej byłem zabałaganiony. Energia szła mi w bałagan i ruch. Potem się uspokoiłem i cała energia mogła wreszcie pójść w rośnięcie.

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

:D co za logiczne myślenie! :)

mama FiK pisze...

gdyby to było moje dziecko, to bym pomyślała, że aż strach. czy sprostam. no, ale na szczęście to Twoje dziecko, Zorko, a Ty w towarzyszeniu masz pewne doświadczenie...
jest urzekający...

zorka pisze...

http://m.youtube.com/watch?v=E2VCwBzGdPM&desktop_uri=%2Fwatch%3Fv%3DE2VCwBzGdPM

Niech mnie przerośnie, na zdrowie!

teżOla pisze...

Zachwyconam komentarzem Małego (czyżby?) Be :)