Be dostało do dzienniczka pochwałę: "za ładną pracę na lekcji i odpowiednie zachowanie".
!!!?
Na takie coś nie byłam gotowa. Be i owszem - zatem celebrowaliśmy dzień w plastikowym Mc D. (ogłoszenia parafialne: w tym tygodniu w zestawach dziecięcych hot wheeels'y).
Rozpędziło mi się dziecię do tego stopnia, że w szkole muzycznej, na rytmice "ani-razu-nie-siedziało-na-ławeczce"! Tej ławeczce. Karnej ławeczce.
O tempora, o mores!
Przy kolacji refleksja:
- Dobrze, że nie dostałem jednak dwóch pochwał, bo byście zwariowali od tej mojej grzeczności.
Synu, masz mocną matkę. Zniosę mężnie.
4 komentarze:
a zaczyna się od żłobka i "karnego krzesełka"
u mnie się zaczyna, a u ciebie widzę, jak to się będzie rozwijać ;)
Brawo Be za jednodniową odmianę!
wiemy o sobie tylko tyle, na ile nas sprawdzono, więc bój się matko ;)
A więc ławeczka... Teraz wiem jaki jest kolejny level po zaliczeniu karnego krzesełka! :)
Widzę, że Be lubi sobie żarty robić :D
Prześlij komentarz