Stary Rynek, mijamy klub go-go. Małe chwilę przygląda się naokiennej fotografii. Gibka blondynka z zaangażowaniem oplata się wokół metalowej rury.
- Ta pani jest strażakiem?
...Chciałoby się rzecz: "wręcz przeciwnie". Zamiast tego pomaszerowaliśmy na frytki. Raz dwa.
2 komentarze:
I tak bez wyjaśnień? :P
Korzystam z pakietu "wystarczająco dobra mama".
:)
Prześlij komentarz