- Mamo, potrzebuję złotówkę do szkoły.
- Na…?
- Chcę ją sprzedać w sklepiku.
- Sprzedać?
- No sprzedać. Za świecącego lizaka.
- Chyba KUPIĆ świecącego lizaka. (...Świecącego lizaka?!)
- No tak, tak.
- Nie ma mowy. Była uwaga, jest szlaban na słodycze.
Ani nie kupisz, ani nie sprzedasz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz