Dryfujemy między sklepowymi półkami. Be płynie w stronę zabawek, ja podziwiam brak nakolannych dziur w spodniach dla siedmiolatków.
W pewnym momencie podchodzi do Be chłopiec, Małe więc ochoczo zagaduje:
- Cześć! Jak masz na imię?
- Hej, jestem Michał.
- A gdzie mieszkasz?
(...I teraz półgłosem, który dość mocno naciągnął mi uszy:)
- Nie mogę ci powiedzieć.
Be chwyta Michała za rękę, zagląda głęboko w oczy i mówi teatralnym szeptem:
- Wiem, wiem, również ci nie powiem, niestety. Nas w szkole też uczyli, że to niebezpieczne. Dobrze, że chociaż wolno nam zdradzić imiona!
1 komentarz:
Cudne !!
Tajne przez poufne :))
Dobrze,że Twoje ucho wyłapało taki dialog.
...ela
Prześlij komentarz